To klub o bardzo rygorystycznych zasadach członkostwa. Spencer Tracy i Laurence Olivier wspólnie zajmują pierwsze miejsce z dziewięcioma nominacjami w kategorii Najlepszy aktor pierwszoplanowy. To zdumiewająca ilość krytycznej uwagi w trakcie kariery. Na kolejnych miejscach znajdują się Jack Nicholson, Paul Newman i Peter O’Toole, każdy z ośmioma nominacjami. Denzel Washington, Marlon Brando, Jack Lemmon i Dustin Hoffman zebrali po siedem. Leonardo DiCaprio, Richard Burton, Daniel Day-Lewis i Paul Mooney uzupełniają czołową kategorię z sześcioma nominacjami każdy.
Ale tu jest problem. Nominacje nie zawsze oznaczają zwycięstwo.
Chociaż większość z tych legend ostatecznie zdobyła złoto, dwa nazwiska wyróżniają się nieobecnością na liście zwycięzców: Peter O’Toole i Richard Burton. Mimo że powszechnie uważa się ich za dwóch najwybitniejszych aktorów swojego pokolenia, żaden z nich nigdy nie zdobył konkurencyjnej nagrody Akademii za aktorstwo. Nominacje O’Toole’a przypadły na lata 1960–1981. Sześć nominacji Burtona przypadło na lata 1952–1974. Jest to jedno z najbardziej uporczywych zaniedbań Akademii.
Czy na to zasłużyli? Prawdopodobnie tak. Czy to otrzymali? Nie.
Ostatecznie O’Toole otrzymał honorowego Oscara w 2003 roku. Był to hołd dla jego artystycznego dziedzictwa, ale nie było to zwycięstwo konkurencyjne, na które zdaniem wielu fanów i krytyków zasługiwał. Burton zmarł, zanim otrzymał podobne uznanie.
Kto ma więc najwięcej nominacji do Oscara dla najlepszego aktora pierwszoplanowego? Tracy i Olivier prowadzą z dziewięcioma. Nicholson, Newman i O’Toole podążają za nimi z ośmioma. Washington, Brando, Lemmon i Hoffman mają po siedem. DiCaprio, Burton, Day-Lewis i Mooney mają po po sześć. Tylko Tracey i Olivier osiągnęli liczbę dziewięciu nominacji.
Co to mówi o wzorcach głosowania Akademii? O tym, kogo uważają za „zwycięskiego”, a kogo za „legendarnego”?
Burton i O’Toole pozostają jedynymi aktorami, którzy mają sześć lub więcej nominacji i zero zwycięstw. To wyraźna różnica. Większość pozostałych przekroczyła linię mety. Te dwa nie są.















