Przysmaki i ciasteczka: Prawdziwa kronika księżycowa Artemida II

0
9

Otava dosłownie zakrztusił się okrzykami zaskoczenia. A przynajmniej z opowieści o nich. 13 maja astronauci Artemis II wyszli na scenę w Ottawie, aby ujawnić, co naprawdę wydarzyło się podczas przelotu obok Księżyca. Nie była to po prostu realizacja programu naukowego. To był podziw. Surowe i niezaplanowane.

6 kwietnia słońce zniknęło za księżycem. Całkowite zaćmienie trwało pięćdziesiąt trzy minuty. Tego nie da się zobaczyć z Ziemi. Reed Wiselman z NASA był zajęty. Musiałem pracować. Zawsze jest praca.

„Kiedy słońce schowało się za księżycem… mieliśmy mnóstwo pracy naukowej do wykonania”

Wiselman powiedział, przyznając, że skupił się na danych. Ale jego załoga? Zostałem rozproszony. Usłyszał to natychmiast. Dźwięki zakłóciły spokój połączenia. Wzdycha. Szept. “O mój Boże.” Ignorancja. Kontynuował pracę. Sposób myślenia dowódcy. Ale pilot Victor Glover popchnął go w stronę okna w tunelu. Wiselman spojrzał. Fotografia stała się oczywiście ikoną. Krzywa powierzchni Księżyca przypominająca statek widmo. Korona słoneczna świeciła jak ogień. Światło ziemi oświetliło kamień, czyniąc go jednocześnie niesamowitym i jasnym.

Ale oczy opowiadają inną historię. Wiselman przyznał, że nie wiedział, jak postrzegać to widowisko. „Nie sądzę, że ludzki umysł ewoluował, aby to zrozumieć”. Glover zachował spokój. Jego odpowiedź składała się z dwóch słów, które definiowały epokę:

  • Właśnie przeszliśmy do science fiction.

Warkocze, kartki i cukier

Załoga przybyła do Ottawy na swój pierwszy postój po misji. Miasto przygotowało się na to. Ogromne awatary górowały nad Narodowym Centrum Sztuki. W pobliżu kwitły tulipany – część sezonu świątecznego, część kosmicznego dziedzictwa. Wszystko wydawało się surrealistyczne. Cztery dekady historii kanadyjskich astronautów umieszczone obok kwiatów.

Jenny Gibbons też tam była. Rezerwowy astronauta CSA, specjalista ds. komunikacji kapsułowej. Zna napięcie tych linii, gdy załoga znika za masą Księżyca. Samotność przychodzi szybko. Potrzebowali uziemienia. Wybrali przekąski.

„Nie wiem, czy mogę wyżej ocenić wątróbki klonowe.”

– powiedział Glover i umilkł. Sala się roześmiała. Ciasteczka klonowe uratowały niewidoczną stronę księżyca przed nudą. Tylko. Po ludzku.

Potem pojawiły się fotografie. Te, które każdy widział. Warkocz Christiny Koch unoszący się w stanie nieważkości. Od razu stała się memem. Symbol piękna misji. Koch przyznała, że ​​na początku nie podobała jej się ta fryzura. Była przeszkodą. Była uciążliwa. Ale później zrozumiała jego znaczenie. Wysłałem obraz w oryginalnej formie. Bez przetwarzania.

Nie miała pojęcia, że ​​kogokolwiek to obchodziło. Naprawdę. Dopiero po zakończeniu misji zadzwoniła do męża za pomocą wideo. Powiedział jej, że cały świat patrzy. Naprawdę wygląda. Poza liniami, których nie widzieli z kosmosu. Zaczęła płakać. Po prostu spojrzałam na ekran i płakałam.

„Myśleliśmy, że występujemy w telewizji przed naszymi najlepszymi przyjaciółmi”.

Tego właśnie chcieli. Być widzianym. Przesuń igłę współdzielonego człowieczeństwa. Teorie Ziemi jako statku kosmicznego. Koch powiedział, że rezonans był darem.

Do tego dodał Hansen, pierwszy nie-Amerykanin, który opuścił LEO (niska orbita okołoziemska). Mówił o „pociągu radości”. Kiedy dochodzi do tarć, kiedy sytuacja staje się trudna, wracają do pociągu. Zakłada dobre intencje. To nie jest taktyka załogi. Tak powinny się komunikować kraje. Bezpośrednio wspomniał o stosunkach między Kanadą a Stanami Zjednoczonymi. Napięcie w wiadomościach. Podkreślił jednak, że miłość pozostaje. Współzależność jest realna.

Powiedział to po spotkaniu z premierem Markiem Carneyem. A po rozmowach z prezydentem Donaldem Trumpem pod koniec kwietnia? Kontrast był ostry. Polityka toczy się na dole. Załoga unosi się nad nią. Próbuję utrzymać „pociąg radości” w ruchu.

Kto tak naprawdę panuje nad sytuacją? Politycy czy perspektywa?

Попередня статтяŚwieci w ciemności, gnije w więzieniu