Colossal chce z powrotem moa. To jest ich pierwszy krok

0
7

Trzy metry wzrostu. Ponad 200 kilogramów wagi. Zniknął.

Moa były gigantami Nowej Zelandii – ptakami tak ogromnymi, że ich jaja przewyższały każde jajo urodzone dzisiaj. Teraz Colossal Biosciences chce je sprowadzić z powrotem.

Nie wskrzesili jeszcze samego ptaka. Zamiast tego wydrukowali sztuczną muszlę.

Zabawa muszlami

Może się to wydawać nieistotne, wręcz śmieszne, dopóki nie przypomnisz sobie, jak trudno jest hodować jakiekolwiek stworzenie poza naturą. Colossal wykonał już to zadanie dla kurczaków, ale moa? To zupełnie inna bestia. A dokładniej ptak.

„Stworzyliśmy nowy system kultury bez klubów” – powiedział profesor Andrew Pask z Colossal, twierdząc, że ich nowy system jest skalowalny i biologicznie dokładny. Mają nadzieję udoskonalić tę silikonową membranę, aż będzie w stanie utrzymać kolosalną objętość jajka moa.

Istniejące technologie stoją tutaj przed wyzwaniami. Obecne metody inkubacji poza skorupą często pozostawiają pisklęta bez wystarczającej ilości tlenu, co skutkuje niskimi wskaźnikami przeżycia. Colossal twierdzi, że ich membrana „oddycha” tak samo jak prawdziwa kalcytowa otoczka, przepuszczając odpowiednią ilość tlenu. Za mało i zarodek obumiera. Za dużo i rozwój zostaje zakłócony. Według nich udało im się znaleźć optymalną równowagę.

Doktor Louise Johnson jest innego zdania, głównie dlatego, że nie ma jeszcze czego testować. Komunikaty prasowe nie robią wrażenia na genetyku ewolucyjnym z Uniwersytetu w Reading. I ma oczywiście rację. Nie można krytykować tytułu, można jedynie krytykować zbiory danych.

„Brzmi imponująco” – przyznał Johnson. Potem nagle zmieniła tonację: „Do czasu ukazania się recenzowanego artykułu równie dobrze mogę komentować reklamy na YouTube”.

Dlaczego to jest ważne?

Biologii nie da się łatwo skalować

Pomyśl o różnicy w wielkości. Jajko kurze jest malutkie. Jajko emu jest ogromne. Jajko moa było około osiem razy większe od jaja emu i prawie 80 razy większe od jaja kurzego.

Nie ma na Ziemi matki zastępczej wystarczająco dużej, aby unieść takie jajo. Dlatego powłoka jest jedyną opcją. Jeśli to się nie powiedzie, cała fantazja o desexingu (przywróceniu wymarłych gatunków) będzie pusta.

Nawet jeśli z muszlą wszystko się uda, biologia przyprawia o prawdziwy ból głowy. Moa zniknęła sześć wieków temu. DNA nie jest mocne. Rozkłada się, pęka, staje się cieńszy. Nie wydobywa się z ziemi doskonałego genomu; zbierasz rozrzucone kawałki.

Colossal doskonale o tym wie. Przypomnijmy sobie projekt z wilkiem-jeleniem. Nie odtworzyli strasznego wilka. Zmodyfikowali dwadzieścia genów szarego wilka, aby wyglądał bardziej dziko. To nie było zmartwychwstanie, ale zmiana kostiumu. Najprawdopodobniej tutaj jest ten sam plan. Genetyczny analog.

Mgła etyczna

Rodzi to złożone pytania, których inwestorzy nie drukują na koszulkach. Dlaczego?

Carles Lalueza-Fox z Muzeum Nauk Przyrodniczych w Barcelonie jest zaniepokojony „powierzchownymi” podobieństwami. To, że klon wygląda jak moa, nie oznacza, że ​​zajmie odpowiednią niszę ekologiczną.

Co się stanie, gdy eksperyment się zakończy? Czy wypuścimy te klony na Wyspę Południową Nowej Zelandii i mamy nadzieję, że natura sobie poradzi? Wydaje się, że jest to ryzyko w ekosystemach, którego nie do końca rozumiemy.

Jest tu niesamowita mieszanka elementów. Z pewnością istnieje prawdziwa nauka. Ale jest to opakowane w marketing. Bardzo ostry, agresywny marketing. Granica między przełomem naukowym a postępem biznesowym całkowicie się zatarła. Na sukces firmy należy patrzeć przez pryzmat kapitału wysokiego ryzyka, a nie tylko biologii.

Czy tworzenie ducha dla rozrywki jest etyczne? Być może tak.

Być może nie. Skorupka jajka jest pusta. Ona czeka na odpowiedź.

Попередня статтяCztery małe tygrysy zmieniają wszystko
Наступна статтяMotyl, który otworzył kwantowe zoo