Powstanie Susan Sarandon: od stereotypowych ról do zdobywcy Oscara

0
9

Susan Sarandon urodziła się 4 października 1946 roku w Nowym Jorku. To amerykańska aktorka filmowa, która odeszła od odgrywania płytkich, zseksualizowanych postaci i zaczęła tworzyć role o prawdziwej głębi emocjonalnej. Ten zwrot zdefiniował jej karierę. Jej wczesne role przez długi czas charakteryzowały się raczej zmysłowością niż treścią. Wyrosła z tych ról. W połowie lat 90. została doceniona za wszechstronność i głębię gry. Jej przełomem był film Dead Man Walking z 1995 roku. Zagrała zakonnicę, która zapewnia wsparcie duchowe więźniom oczekującym na egzekucję. Ta rola nie była efektowna. Była ekscytująca. Za tę rolę otrzymała w 1996 roku Oscara dla najlepszej aktorki.

Przerwij wzór

Na wczesnym etapie swojej kariery Sarandon była często zapraszana do odgrywania ról pięknej, zmysłowej kobiety bez głębokiego rozwoju. Krytycy i widzowie zauważyli tę tendencję. Nie chciała pozostać w tym stereotypie. Przejście wymagało wysiłku. Wymagał wyboru ról, które stawiały przed nią bardziej złożone zadania pod względem psychologicznym i aktorskim. Rezultatem był znaczny rozwój jej kariery. Udowodniła, że ​​potrafi poradzić sobie ze złożonymi postaciami. Zmiany te nie nastąpiły z dnia na dzień. Było to świadome odejście od stereotypowej roli. Branża to zauważyła. Jej występ w Dead Man Walking ugruntował ten nowy kierunek. Zdobycie Oscara było dla branży sposobem na docenienie jej asortymentu. To potwierdziło, że nie była już po prostu „ładna”. Ona jest poważną aktorką.

Jak kariera Susan Sarandon zmieniła się z kultowej ikony w aktywistkę polityczną

Susan Tomalin nie zaczynała swojej kariery pod pseudonimem Sarandon. Nazwisko to utkwiło jej w pamięci po ślubie z kolegą ze studiów American Catholic University, Chrisem Sarandonem, które trwało od 1967 do 1979. Zachowała to nazwisko. I zadziałało. Miała już wtedy dyplom z dramatu i ciężko pracowała, podejmując się zadań modelki i otrzymując małe role w telewizji, w tym w odcinku telenoweli A World Apart. Prawdziwy przełom nastąpił jednak w 1975 roku. Ukradła show wcielając się w naiwną bohaterkę kultowego fenomenu The Rocky Horror Picture Show. Dobrze wypadła także u boku Roberta Redforda w filmie The Great Waldo Pepper.

Louis Mull zmienił trajektorię swojej kariery. Byli związani romantycznie, a on wyreżyserował dwa filmy, które wciągnęły ją do głównego nurtu: Pretty Baby (1978) i Atlantic City (1981). W obu filmach wcieliła się w kobiety, które początkowo były postrzegane jedynie jako obiekty męskiego pożądania. Ale w rzeczywistości tak nie było. Wykazali bystry umysł i zaciekłą niezależność. Pierwszą nominację do Oscara otrzymała za rolę w filmie Atlantic City. Ta rola udowodniła, że ​​jest kimś więcej niż tylko ładną buzią. Potem pojawiła się współczesna Ariel w Burzy (1982) i naukowiec przemieniony w wampira w Głodzie (1983). Żaden z tych filmów nie zyskał takiego uznania jak jej poprzednie dzieła, ale też nie wymazał ich z pamięci.

Dlaczego Bull-Dern uczynił ją gwiazdą

Jeśli Straszny Film uczynił ją postacią kultową, Bull Durham (1988) uczynił ją gwiazdą. Zagrała nauczycielkę literatury zmysłowej w komedii romantycznej. To była kluczowa rola. Film nie tylko pokazał jej talent; przedstawił ją Timowi Robbinsowi. Założyli rodzinę. Ich związek trwał dziesięciolecia. Stali się wybitnymi zwolennikami spraw lewicowych, wykorzystując swoją platformę do promowania zmian politycznych. Nie chodziło tylko o sławę. Chodziło o konsekwencję. Od pierwszych dni w Waszyngtonie po wyższe szczeble Hollywood zachowała swój niepowtarzalny głos. Z każdym projektem ten głos stawał się coraz głośniejszy. Aktywizm polityczny nie zastąpił aktorstwa. Zdefiniował jego kontekst. Ilu aktorów jest w stanie utrzymać zarówno kwitnącą karierę, jak i spójny wizerunek publiczny przez trzydzieści lat? Jednostki. Była jedną z nich. Dziedzictwo to nie tylko nagrody i wpływy ze sprzedaży biletów. To jest w odporności. Zdolność do pozostania istotnym, pozostając wiernym określonemu zestawowi przekonań. Branża rozwija się szybko. Trendy zanikają. Ale istota tego, kim była – mądra, niezależna, twarda – pozostała taka sama. Trudniej to odtworzyć niż hitowy film.

Renesans późnej twórczości

Dobiegając sześćdziesiątki, Sarandon nie zwalniała tempa. Wręcz przeciwnie, z coraz większą biegłością wybierała projekty, które pozwalały jej pełniej wyrazić siebie.

W 2012 roku późniejsze role filmowe Sarandona stały się przykładem różnorodności. Wystąpiła jako sarkastyczna bibliotekarka w filmie Robot i Frank. Następnie pojawił się „Arbitraż”, w którym zagrała żonę, która załamuje się z powodu kłamstw męża. Zagrała także w The Company You Keep, wcielając się w gospodynię domową, której radykalna przeszłość przywraca ją do głównego nurtu. A gdyby tego było mało, w ambitnym Atlasie Chmur przemieszczała się przez wiele osi czasu.

W następnym roku wcieliła się w rolę twardego prokuratora okręgowego w filmie Set Up. Wystąpiła także w pokręconej komedii rodzinnej Wielkie wesele. W 2014 roku w filmie Tammy została babcią alkoholiczką. To była zabawna rola. Wtórny. Ale poradziła sobie z tym znakomicie.

Potem przyszedł rok 2015. Dwa bardzo różne filmy. W About Ray zagrała wspierającą lesbijską babcię transpłciowej nastolatki. Żrący. Śmieszny. Realistyczny. W „Wtrącaniu się” wcieliła się w rolę obsesyjnej matki, która po prostu nie mogła powstrzymać się od wtrącania się w sprawy córki. Krytycy docenili szczerość. To zadziałało.

Nie poprzestała na tym. W 2017 roku pojawiła się w A Bad Moms Christmas jako zdecydowanie zła mama. Następnie w The Snake Club z 2018 roku zagrała matkę, która zwraca się do podziemnej sieci po porwaniu jej syna dziennikarza w Syrii. To było intensywne. Niezbędny.

Jej ostatnie prace wciąż się kumulują. Roller Jack (2019) przeniósł ją z powrotem do świata Wielkiego Lebowskiego. Użyczyła głosu postaci w filmie animowanym Fearless (2020). Z kolei w „Podbić orła” (2021) zagrała matkę skłóconą z synem. Dramat z elementami komedii. Cichy powrót do korzeni.

Włącz telewizję

Jej filmografia to nie cała historia. Telewizja była jej wiernym towarzyszem.

Wystąpiła w serialu Przyjaciele i ostry dyżur. Powtarzające się role w „Maryland Rescue” i „The Big C” dały jej przestrzeń do poznawania swoich bohaterów. Ale najważniejsze momenty telewizyjne? Przyszli później.

W 2006 roku zagrała spadkobierczynię tytoniu Doris Duke w filmie Bernard i Doris. To był film telewizyjny HBO. Dziwna kombinacja. Dwa lata później zagrała w You Don’t Know Jack. Kolejny film HBO. To zdjęcie dotyczyło Jacka Kevorkiana. Lekarz opowiadający się za eutanazją na prośbę pacjenta. Sarandon grał jego żonę. To było trudne. Ważny.

Następnie w 2017 roku ukazała się seria antologii Connection. Pierwszy sezon nosił tytuł „Betty i Joan”. Sarandon zagrała rolę Bette Davis. Jessica Lange grała Joan Crawford. To było starcie tytanów. Na ekranie. W życiu. Zdominowała dyskurs kulturowy.

Dołączyła także do obsady Raya Donovana od 2017 do 2019 roku. Rola powracająca. Znana twarz w trudnym świecie.

Życie osobiste

Cała ta praca. Cały ten hałas. Ale jest też spokojniejsza strona jej życia.

Sarandon znana jest ze swojej aktywnej pozycji politycznej. Jeden z najgłośniejszych liberałów Hollywood. Ona tego nie ukrywa. Ona po to żyje.

Ma trójkę dzieci. Ewa Amuri. Ze związku z włoskim reżyserem Franco Amurrim. Następnie John („Jack”) Henry Robbins i Miles Robbins. Obie pochodzą ze związku z Timem Robbinsem.

To trudne życie. Publiczny. Z aspektami prywatnymi, które mają znaczenie.

Попередня статтяJak zmienić tło slajdu na obraz w programie PowerPoint: przewodnik krok po kroku