Einstein miał obsesję na punkcie bliźniaków. W szczególności, co by się stało, gdyby jeden z nich opuścił Ziemię. Leć z prędkością bliską światła, poczekaj kilka lat i wróć. Brat pozostawiony w domu będzie stary. Podróżny? Prawie nigdy się nie starzeje. To jest eksperyment myślowy. Piękny. Niemożliwe.
Zapomnij o teorii względności. Rzeczywistość jest dużo bardziej mroczna. W prawdziwym życiu astronauta starzeje się szybciej. Niezupełnie. Czterdzieści razy szybciej niż jego brat bliźniak, który pozostał na Ziemi. Jeśli spędzisz tam sześć miesięcy, to według pewnych wskaźników twoja tętnica szyjna stanie się sztywniejsza, jakby należała do osoby starszej o dwie dekady od ciebie.
To nie tylko kosmiczna ciekawostka.
Żyjemy na Ziemi. Cierpimy z powodu podobnych czynników destrukcyjnych. Czy mikrowaga powoduje zanik kości? Siedzimy przy biurkach przez dziewięć godzin dziennie. Promieniowanie kosmiczne? Radon przedostaje się przez podłogę piwnicy. Zakłócenie rytmu dobowego przez szesnaście wschodów słońca na dobę? Spójrz na swój smartfon o 2 w nocy.
Podobieństwa są przerażająco bliskie.
Eksperymentuj z braćmi KELLY
NASA chciała poznać odpowiedź. Kogo jeszcze testować, jeśli nie bliźniaki jednojajowe? Scott Kelly poleciał w górę. Marek został na dole. Scott spędził rok na ISS. Pełny rok.
Naukowcy postrzegali tę grupę jako idealną grupę kontrolną. Przykładowy rozmiar jednej pary? Prawie bezużyteczne dla szerokich statystyk. Ale co z wpływem stresorów? Złoty standard.
Sprawdzili krew. sikam. Nawet odchody.
Wyniki były surowe. Scott wrócił z wysokim poziomem stanu zapalnego. Niski poziom markerów przeciwzapalnych. Dysfunkcja mitochondriów. To oznaki starzenia. Zużycie biologiczne, zwykle charakterystyczne dla osób starszych. Nie chodził rzadziej na siłownię; jego biologia dosłownie się rozpadała.
Następnie nastąpiła niestabilność genomu. Mikrobiom jelitowy przesunął się w stronę dysbiozy. Układ hormonalny jest zdezorientowany. Wrażliwość na składniki odżywcze jest stępiona.
„Skutki lotów kosmicznych można traktować jako dotkliwe, intensywne wersje czynników stresogennych, które prowadzą do osłabienia aktywności na Ziemi”.
Dlaczego przestrzeń jest szkodliwa
Wszystko to wyjaśnił Daniel Weiner z Buck Institute. Czterech zabójców.
- Brak grawitacji. Mięśnie i kości nie są już narażone na stres. Są zniszczone.
- Chaos oświetlenia. Szesnaście „dni” w jednym dniu. Rytmy dobowe zostają wytrącone z równowagi.
- Promieniowanie. Galaktyczne promienie kosmiczne uderzają mocno. Odpowiednik 480 prześwietleń klatki piersiowej w ciągu sześciu miesięcy.
- Izolacja. Tylko ty i szum systemów podtrzymywania życia.
To są filary starzenia się. Poddaj swoje ciało wystarczającej liczbie tych wpływów, a starzenie się przyspieszy. Będziesz się szybciej starzeć. Nie chronologicznie, ale biologicznie.
Połączenie z uziemieniem
Być może myślisz: i co z tego? Nie lecę na Marsa. Jestem zamknięty w biurowej klatce.
Przyjrzyj się bliżej.
Weiner wskazuje na efekt lustra. Siedzący tryb życia imituje mikrowagę. Nasze kości „myślą”, że nie ma potrzeby być silnym. Dlatego nie są mocne. Brak snu na ekranach naśladuje orbitalny cykl dzień/noc. Izolujemy się cyfrowo, siedząc obok kolegów. Wdychamy radon, ciężki gaz szlachetny, gromadzący promieniowanie jonizujące w płucach, nie wychodząc z domów.
Mechanizm jest niejasny. Ale wzór jest jasny.
Astronauci są idealnym obiektem do badań nad starzeniem się. W trybie przewijania do przodu doznają obrażeń.
Czy jest światełko w tunelu?
NASA troszczy się o utrzymanie astronautów przy życiu podczas długich podróży. Na Marsa i dalej. Ta pilna potrzeba napędza innowacje. Potrzebują cząsteczek. Pigułki. Interwencje, które powstrzymują tę szybką destrukcję.
Programy kosmiczne zawsze pozostawiają po sobie okruchy. Implanty ślimakowe pojawiły się w wyniku eksploracji kosmosu. Sztuczne kończyny właśnie stały się lepsze. Systemy filtracji wody zaprojektowane dla astronautów oczyszczają obecnie wodę w odległych wioskach.
Być może następna będzie terapia przeciwstarzeniowa. Fontanna młodości przebrana za protokół bezpieczeństwa NASA.
Nie wiemy jeszcze, czy uda nam się odwrócić ten proces. Nie wiemy, czy te metody zadziałają w przypadku starszych ludzi na Ziemi cierpiących od dziesięcioleci na wolno działające stresory. Nadal istnieje różnica między ostrym urazem a chronicznym pogorszeniem stanu zdrowia.
Ale ścieżka jest wytyczona. Badamy gwiazdy, aby poprawić ciało. Czasami to działa. Być może tym razem też. A może po prostu będziemy się starzeć szybciej, czekając na pigułkę, którą trzeba jeszcze wynaleźć.
Jest to całkiem możliwe.





















