Najlepiej widać to z Mauna Kea. Teleskop Gemini North o średnicy 8,1 m nie tylko robi zdjęcia; oczyszcza mgłę, odsłaniając coś niezwykle konkretnego, niemal intymnego, dotyczące gazowej struktury oddalonej o 1500 lat świetlnych w gwiazdozbiorze Byka.
Błędna nazwa, ale czy dobrze ją rozumiemy?
Nazwij to mgławicą planetarną. Technicznie rzecz biorąc, jest to prawdą. Ale niech was nie zmyli ta etykieta. William Herschel ukuł ten termin w XVIII wieku, kiedy przez swoje soczewki zauważył okrągłe obiekty, które przypominały mu planety w wewnętrznym Układzie Słonecznym. Historycznie rzecz biorąc, był to błędny wniosek, ponieważ planety i te gazowe powłoki nie mają ze sobą absolutnie nic wspólnego.
Odkrycia dokonał 13 listopada 1790 roku. To wszystko. Jedna data, która zmieniła nasz pogląd na niebo. Przed NGC 1515 – nazywał ten obiekt NGC 151 – uważał, że te rozmyte plamy to po prostu gromady gwiazd tak odległe, że ich światło zlewało się w statyczną mgiełkę. Ta mgławica zniszczyła jego model. W środku był wyraźnie widoczny jasny punkt. Gwiazda. Wydawałoby się, że jeden jest jasny. Zapisał, że mgławica nie ma natury gwiezdnej. Było to oświetlenie z jednego źródła. Miał rację co do światła, ale mylił się co do ilości.
Wewnętrzne orbity taneczne
To, co widzimy dzisiaj w przypadku narzędzia GMOS, nie jest gładką strukturą. Mgławice planetarne to zazwyczaj schludne, kuliste powłoki gazu wyrzucane, gdy gwiazda umiera, zrzucając swoje zewnętrzne warstwy, aż rdzeń stanie się wystarczająco gorący i energetyczny, aby zjonizować pozostałości. To tworzy blask. Gorący gaz się żarzy. Specjalny blask tej mgławicy wynosi około 15 000 kelwinów. Wygląda jak kryształowa kula.
Stąd nazwa. Ale Mgławica Kryształowa Kula wygląda bardziej jak siniak niż kula. Jest grudkowata. Nierówne skorupy. Asymetryczny.
Dlaczego? Ponieważ Herschel miał rację tylko częściowo. Wewnątrz tej muszli znajduje się więcej niż jedna gwiazda.
Dwa.
Odwołania dziewięcioletnie
Tańczą razem w bliskim uścisku. Orbita, która dokonuje rewolucji co dziewięć lat. Astronomowie z NOIRLab nazwali to najdłuższym okresem ruchu orbitalnego spośród wszystkich znanych układów podwójnych znajdujących się wewnątrz mgławicy planetarnej. Pomyśl o tym przez chwilę. Dwie umierające gwiazdy krążą wokół siebie, gdy utworzony przez nie obłok gazu rozszerza się wokół nich, ciągnąc historię po swojej drodze. Promieniowanie uderza w gaz, podgrzewa go, tworzy kolor, ale geometria zostaje zakłócona przez grawitację dwóch ciał zamiast jednego.
Czy to nie dziwne, że złe imiona pozostają, a rzeczywistość wciąż ewoluuje? Zachowaliśmy nazwę „planetarna”. Zachowaliśmy tajemnicę kopców. I w końcu przyznaliśmy, że Herschel pominął jednego z głównych bohaterów historii własnego odkrycia.





















