Niebo na krawędzi katastrofy: nieuregulowany eksperyment Geoinżynierii

0
3

Fani branży kosmicznej uwielbiają marzyć o przyszłości.

W ich wyobraźni rozwija się imponujący obraz: miliony satelitów krążących wokół Ziemi; internet dla tych, którzy pozostali poza cyfrowym światem; centra danych unoszące się na orbicie; energia słoneczna przenoszona na powierzchnię jak sztuczka science fiction. To genialna, agresywna wizja przyszłości, która, jak wierzą, nadejdzie wkrótce.

Badacze atmosfery nie są zadowoleni z tego obrazu.

Od 2020 roku rozpoczęła się era Mega-konstelacji satelitarnych. Powietrze na dużych wysokościach nie tylko się zmieniło-pogorszyło się. Znaczny. Chodzi o niebezpieczne zanieczyszczenia. Nie spaliny z samochodów czy fabryk, ale produkty wystrzeliwania rakiet i spalania kosmicznych śmieci po powrocie do atmosfery.Gorenje, które nie są spalane, nie są spalane z samochodów czy fabryk.

Liczby są przerażające.

Eloise Marey z University College London wyraziła się jasno: do 2030 r.globalny przemysł kosmiczny, zgodnie z obecnymi trendami, będzie emitował więcej chemikaliów wpływających na klimat niż całe Zjednoczone Królestwo Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej łącznie dzisiaj. I to przy “konserwatywnych” szacunkach. A jeśli potentaci kosmiczni osiągną swój cel i zrealizują wszystkie zgłoszone projekty? Zanieczyszczenie nie tylko się pojawi — osiada w wysokich warstwach atmosfery. Gromadzić. Czeka na skrzydłach.

Zanieczyszczenie z przemysłu kosmicznego jest jak nieuregulowany eksperyment Geoinżynierii w miniaturze

Ten cytat trafia dokładnie w cel, ponieważ Geoinżynieria zwykle oznacza kontrolę. Planowanie. Świadoma interwencja. I po prostu rzucamy różne przedmioty w niebo i patrzymy, co się trzyma. Raczej patrzymy, co się zepsuje.

Pamiętajmy o wstrzyknięciu aerozoli stratosferycznych. Jest to modna nazwa rozpylania odblaskowego pyłu w drugiej warstwie naszej atmosfery, aby odbijać ciepło słoneczne. Naukowcy badają tę metodę. Martwią się o zmieniające się wzorce opadów, występowanie susz i nieprzewidywalne anomalie pogodowe.

Teraz wyobraź sobie, że to wszystko dzieje się przypadkowo. Omyłkowo.

Marey prowadzi grupę, która obserwuje, jak niebo jest zabarwione cząstkami węgla. Ich najnowsze badania doprowadziły do liczby, która powinna przestraszyć organy regulacyjne: do 2029 r.emisje z wystrzeliwania satelitów Mega-konstelacji (takich jak Starlink SpaceX, Kuiper Amazon oraz chińskie flotylle Guowang i Qianfan) będą stanowić ponad 40% całkowitego zanieczyszczenia sektora kosmicznego.

Dlaczego tak ogromny udział?

Zużycie.

Wcześniej satelity służyły przez długi czas, aż zawiodły, po czym często były wrzucane na “orbity pochówku” lub po prostu o nich zapominane. Nowoczesne satelity to jednorazowe urządzenia technologiczne o ograniczonej żywotności. Są one wymieniane co pięć lat. Szybsza technologia wymaga większej liczby uruchomień. Częstych wyprowadzeń z orbity. Więcej ognia. Więcej sadzy wtryskiwanej do warstw atmosfery, które muszą pozostać czyste.

Większość z tych startów wykorzystuje rakieta Falcon 9, która spala naftę.

“Wytwarza czarny węgiel (sadzę)” — wyjaśniła Marey.

Na ziemi jest tak źle. W górnej atmosferze-katastrofalnie. Ta sadza pozostaje tam przez dwa do trzech lat. Jej wpływ na klimat jest 540 razy większy niż podobna cząstka wyrzucona z rury wydechowej samochodu. ** 540 razy.** Pomyśl o tym mnożniku. Komin statku nie gra w tę samą grę, co rakieta opuszczająca termosferę.

Sytuację pogarszają powtarzające się wejścia w atmosferę.

Satelity spalają się, gdy wchodzą w gęste warstwy atmosfery. Uwalniają tlenki glinu, które niszczą warstwę ozonową, tworząc w niej dziury.

Zespół naukowców wprowadza modele klimatyczne. Obliczają szkody. To nie są domysły. To matematyka.

“Model pokazuje dokładnie, ile ozonu jest niszczone i jak zmienia się norma klimatyczna”.

A jednak.

Modele używają konserwatywnych liczb. Dlaczego? Ponieważ rzeczywisty wzrost liczby satelitów wyprzedza ich oczekiwania. Niebo wypełnia się szybciej, niż naukowcom udaje się napisać artykuły naukowe na ten temat.

Europejska Agencja Kosmiczna (ESA) informuje, że obecnie w kosmosie znajduje się 15 000 aktywnych satelitów.
To trzy razy więcej niż w 2020 roku.

Starlink jest tutaj niekwestionowanym liderem. Sam ten system ma ponad 10 000 jednostek.

Na orbitę zaglądają nowi gracze: Amazon, chińscy operatorzy. Każdy chce własnego kawałka ciasta orbitalnego. Do 2030 r.spodziewaj się do 100 000 nieruchomości. Może jeszcze więcej. Przed nami dekada gwałtownego wzrostu.

Czy jest regulowany?

Nie.

Marey jest zaniepokojona punktem bez powrotu. Nie wtedy, gdy zanieczyszczenie zrównuje się z celową geoinżynierią. Teraz jesteśmy tylko o jedną setną od tej koncentracji. Jeden procent. Ale substancja się gromadzi. Pozostaje. Równowaga chemiczna nie jest resetowana.

Górną atmosferę traktujemy jak kosz na śmieci, który nigdy nie jest opróżniany.

Wzywa do powagi. Do zasad startów i ponownych wejść w atmosferę. Do finansowania badań nad chaosem, który tworzymy. Ponieważ teraz biegniemy do granicy, nie wiedząc, gdzie to jest.

Nie nadążamy. Przemysł kosmiczny porusza się z prędkością warp (Star Speed). Nauka porusza się w tempie gromadzenia danych. A dane… teraz… pozostawać w tyle.

Kto powie rakietom, żeby zwolniły prędkość?

Trzeba znacznie zwiększyć finansowanie badań nad tym problemem, bo nie mamy czasu

Попередня статтяКогда клетки донорской печени «просыпаются»