Dlaczego Stany Zjednoczone mogą utracić status eliminacji odry: dane stojące za gwałtownym wzrostem

0
7

Odra wróciła. I tym razem stare mechanizmy obronne nie działają.

Liczba przypadków w Stanach Zjednoczonych osiągnęła poziom nienotowany od początku lat 90. Stawka jest wysoka: z trudem wywalczony przez kraj status eliminacji odry może zostać utracony.

Na przełomie tysiącleci zrobiliśmy wszystko dobrze. Dziesięciolecia ciężkiej pracy systemu zdrowia publicznego zepchnęły wirusa do podziemia.

„Wyeliminowaliśmy odrę w 2000 roku… To było ogromne zwycięstwo” – powiedziała ScienceAlert Jennifer Steier, założycielka UnbiasedScience.

Potem postęp zaczął się rozpadać od wewnątrz.

Eliminacja odry a całkowita eliminacja

Wyjaśnijmy sobie jedną ważną kwestię: wykorzenienie nie oznacza całkowitego wykorzenienia.

Eliminacja oznacza, że ​​wirus nie krążył swobodnie w określonym regionie geograficznym przez okres dłuższy niż 12 miesięcy. Kluczową rolę odgrywa tu stały nadzór epidemiologiczny. Nadal odnotowuje się przypadki importowanych przypadków – wirus jest zawsze o jeden lot samolotem od granic. Ale łańcuch przenoszenia zostaje przerwany, zanim może nastąpić epidemia.

Stany Zjednoczone potwierdziły ten status w 2011 r. Od tego czasu nie przeprowadzono żadnego przeglądu.

Teraz zespół śledzący Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa pokazuje, że sytuacja się zmieniła. Spośród 2295 przypadków zgłoszonych w tym roku większość nie pochodziła z zagranicy. Powstawały w obrębie kraju – na jego terytorium, w obrębie stanów.

Wirus znów daje o sobie znać.

Mit progu 95%.

Średnie krajowe wprowadzają w błąd. Załagodzą realne problemy.

Lauren Gardner, analityk danych i członek zespołu ds. śledzenia odry w JHU, jasno widzi sytuację. Spadek zasięgu szczepień przeciwko odrze, śwince i różyczce (MMR) wydaje się mieć charakter geograficzny.

Na mapie stanu widoczne są zielone strefy – gdzie wskaźniki znajdują się powyżej wymaganego progu. Warto jednak powiększyć mapę.

Prawdziwe niebezpieczeństwo czai się w powiatach, w których wskaźniki te są niższe.

„Stan, który znajduje się wygodnie powyżej progu, może zawierać społeczności znacznie poniżej niego i właśnie tam leży prawdziwe ryzyko wybuchu epidemii”. — Lauren Gardner

Aby uzyskać odporność stadną na odrę, wymagane jest objęcie szczepieniem VACV ponad 95%. Nie 80%. Nie 90%. Dokładnie 95%.

Poniżej tej linii znalazły się setki społeczności w Stanach Zjednoczonych. Osoby nieszczepione chorują znacznie częściej. Dane nie zaprzeczają. Pokazują po prostu statystyki zgonów i chorób.

Czy USA stracą swój status?

Eksperci to przewidują.

W artykule opublikowanym w The Lancet naukowcy z Children’s Hospital Boston i Harvard Medical School wskazują, że utrata statusu eliminacji odry jest „bardzo prawdopodobna” do 2026 roku.

Panamerykańska Organizacja Zdrowia planuje dokonać przeglądu stanu w listopadzie. Jednak dane już wskazują na wzrost liczby zakażeń.

Powód jest prosty: malejący zasięg szczepień VACC.

Jak zatrzymać rozprzestrzenianie się

Nie chodzi tylko o liczby. Chodzi o dostępność szczepionek i zaufanie.

Stany rozszerzają możliwości zwolnień ze szczepionek. Zmieniają się wymogi dotyczące szczepień szkolnych. Agencje zdrowia publicznego borykają się z niedoborami kadrowymi i finansowymi, przez co mają trudności ze śledzeniem epidemii z szybkością niezbędną do ich szybkiego powstrzymania.

Luki są wypełnione dezinformacją. Algorytmy mediów społecznościowych promują strach, a nie fakty.

Przywrócenie stanu likwidacyjnego nie będzie szybkie. Odbudowa zaufania, finansowania i stabilności zajmie lata.

„System opieki zdrowotnej jest reaktywny, a nie proaktywny” – powiedział Gardner. „Ale utrzymanie statusu eradykacji wymaga utrzymania wysokiego poziomu zaszczepienia nawet w spokojnych latach”.

„Ciche lata” dobiegły końca. Pytanie brzmi, czy starczy nam cierpliwości, aby naprawić system, zanim kolejna epidemia wykorzysta istniejące luki.

Попередня статтяSawanny paprociowe i gigantyczne pożary: jak wymieranie końca triasu ogarnęło Europę
Наступна статтяEmerytura: Jak astronauci NASA zamienili się w agitatorów podczas głosowania