Nie wszystkie obszary mózgu są jednakowo podatne na zmiany złośliwe.
Potwierdzają to dziesięciolecia obserwacji klinicznych. Guzy nie pojawiają się losowo. Mają tendencję do skupiania się.
Glejak wielopostaciowy? Preferują półkule mózgowe. Mediulloblastoma u dzieci? Móżdżek. To zjawisko, które lekarze obserwują od wielu lat.
Naukowcy zawsze podejrzewali, że pewne obszary mózgu są po prostu bardziej wrażliwe. Zasadniczo są to „miękkie cele”. Ale nikt nie potrafił wyjaśnić przyczyny.
Teraz muszki owocowe zabrały głos w tej sprawie.
Brzmi dziwnie. Owady i ludzie, mózg do mózgu. Jednak centralny układ nerwowy much podlega wielu tym samym zasadom rozwoju, co nasz. Jest to „złoty standard” w badaniu zachowania komórek neuronowych w warunkach patologicznych. Nie możemy łatwo przeprowadzić eksperymentów na żywych ludzkich mózgach, ale możemy edytować geny much.
Zespołem badawczym kieruje Louise Cheng, onkolog z Peter McCollum Cancer Center. Zauważa, że nasz organizm nieustannie stawia czoła mutacjom powodującym raka.
Większość tych komórek nie zapuszcza korzeni. Układ odpornościowy rozpoznaje złoczyńców i eliminuje ich. Koniec gry.
Tajemnica kryje się w tych, którzy uciekają.
Dlaczego niektóre zmutowane komórki przedostają się przez mechanizmy obronne? A dlaczego tylko w niektórych obszarach?
Aby to sprawdzić, zespół manipulował genami much. Powodowały regres dojrzałych neuronów do stanu komórek progenitorowych. Komórki dzielące się bez przerwy. Klasyczne zachowanie nowotworu.
Muchy wypełniły się tymi nienormalnie rozszerzającymi się masami.
Ale nie wszędzie.
Oto haczyk.
W całym ośrodkowym układzie nerwowym pojawiły się nieprawidłowe komórki progenitorowe. Wszędzie.
Ale nowotwory? Zapuściły korzenie i przetrwały tylko w niektórych regionach.
Coś chroniło pozostałe części. Różnica nie polega na „nasionach”, ale, że tak powiem, na „glebie”.
Poprzednie badania wskazywały na białko zwane Chinmo. Pomaga regulować rozwój komórek progenitorowych. Zespół sprawdził jego poziom.
W centralnym mózgu? Guzy rosły. Chinmo był obecny.
W płatach wzrokowych? Nie było żadnych nowotworów. I zero poziomu Chinmo.
Zbieg okoliczności? Najprawdopodobniej nie.
Dlatego ingerowali w naturę. Zmniejszyli poziom Chinmo w obszarach podatnych na nowotwory i zwiększyli go w bezpiecznych płatach wzrokowych.
Wyniki były dramatyczne.
Zniszcz sygnał Chinmo, a wzrost guza zatrzyma się. Wzmocnij go, a zacznie się nagły wzrost tam, gdzie wcześniej go nie było.
„Odkryliśmy, że możemy zmienić los komórek niosących tę samą mutację, po prostu włączając lub wyłączając Chinmo”.
Ta sama mutacja. Różne wyniki. Całkowicie zależny od otoczenia. Kontekst komórkowy ma znaczenie. Miejsce ma znaczenie.
Czy mamy Chinmo? Nie.
Ludzie nie mają tego specyficznego białka. To nie jest bezpośrednia instrukcja dla naszego leku.
Ale zasada pozostaje w mocy. Biologia prawdopodobnie kontroluje ten proces. Określalne czynniki mogą zamienić jedną część mózgu w cel, a drugą w fortecę.
Dlaczego zakładamy, że mutacja to cała historia? To nigdy nie jest tylko mutacja. To tutaj zakończy się mutacja. I kto to kontroluje.
Cheng uważa, że to zmienia perspektywę. Zamiast po prostu polować na mutacje, warto zadbać o warunki, które pozwolą im się rozwijać.
Zatrzymaj środowisko, zanim stanie się siedliskiem raka.
Taki jest cel. Trudno to zrobić. Ale to jest kierunek ruchu.





















